11 sierpnia 2012


Stała się dzisiaj jedna z najgorszych rzeczy jakie mogły mi się przytrafić. Moja ulubiona bluzka widniejąca na powyższym zdjęciu podarła się . Generalnie tragedii nie ma i da się niby w niej chodzić, ale to już nie to samo. Jest mi strasznie przykro z tego powodu.

Dziękuje wam bardzo za coraz więcej komentarzy i przez to wsparcia w prowadzeniu bloga. Jestem wam bardzo wdzięczna. Jak już zapowiadałam sesja w czwartek  genialną Panią Fotograf już się nie mogę doczekać. Pewnie wam tu coś jeszcze nadziergam  przed tą sesją.


Mam swój fanpage na facebooku, jeśli lubicie mój blog polubcie :) uczestniczę w rozdaniu na blogu : http://viosna000.blogspot.com

60 komentarzy:

  1. Takie życie..;c
    ładne zdjęcie.;p

    Ps. Zdjęcia będą we wrześniu na facebooku.;p

    OdpowiedzUsuń
  2. to jakaś ważna bluzka? to w końcu tylko ubranie... :P

    OdpowiedzUsuń
  3. hi!!!! nice blog i follow you! check my blog! =) http://andrewoflove.blogspot.it/

    OdpowiedzUsuń
  4. Dziękuję bardzo za odwiedziny i pozostawienie słowa :) spódnica oczywiście z SH ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Taki już los rzeczy, w końcu się niszczą. Spróbuj ją naprawić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Cześć, dodałaś się do obserwatorów na moim blogu zaplanowana.blogspot.com, a pierwsza 20 dostaje darmową reklamę na blogu. Proszę o kontakt w sprawie treści na mojego maila zaplanowana@gmail.com :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ah to uczucie kiedy zniszczy nam się nasza kochana rzecz :c masakra! :D

    OdpowiedzUsuń
  8. wiem co czujesz... mnie wczoraj ktoś w klubie zakosił moją najukochańszą ramoneskę z boksa... ;((((( że też ja nigdy nie mogę na miejscu usiedzieć ;s

    łączmy się w bólu i nadziei.

    OdpowiedzUsuń
  9. aaa, jakie piękne zdjęcia, szkoda, że bez kolorów. :(

    OdpowiedzUsuń
  10. Bardzo dziękuje za miły komentarzyk ;)
    Śliczne zdjęcie ;) Pozdrawiam serdecznie i życzę miłego dnia ;*

    OdpowiedzUsuń
  11. śliczne :*
    szkoda tej bluzki ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Szkoda, że to, co lubimy, niszczy się, ale cóż, trudno.

    Pozdrawiam,
    goskaino.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  13. cudownie:*:*
    ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥ ♥

    pozdrawiam i zapraszam do mnie!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  14. ładne zdjęcia ;))

    proponuję obserwację ;))

    OdpowiedzUsuń
  15. Bardzo fajne zdjęcie;0
    Zaraz zajrzę do Twej szafy hi

    OdpowiedzUsuń
  16. na chwile obecna nie.. ale tam cos bylo napisane, ze od 2-3 miesiecy jesli beda chcieli czy cos w tym stylu
    ZAPRASZAM DO MNIE NA NOWY POST AVON :)

    OdpowiedzUsuń
  17. współczuję, że Ci się podarła, ale z tragedią to już nie przesadzaj są dużo gorsze rzeczy :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Też nie lubię, gdy jakakolwiek rzecz mi się niszczy, a co dopiero jeśli jest moja ulubioną, także współczuję.
    i tak peesem: świetne zdjęcie ;)

    OdpowiedzUsuń
  19. Dzięki za przychylne słowa, mam nadzieję, że dodasz mnie do obserwowanych, ja już to zrobiłem! :) będę Ciebie odwiedza tak często jak będę spotykał tutaj aktualizacje!

    OdpowiedzUsuń
  20. This is piece of art;)
    xx
    B.
    http://www.beeswonderland.com/

    OdpowiedzUsuń
  21. i co zrobiłas paróweczki??

    ooo a nie da sie zszyc, przyszyc koronki, naszyc czegoś?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. niestety nie bo poszła wzdłuż nitka :(

      Usuń
  22. zawsze jest mi przykro jak niszczą się moje ulubione ubrania :P

    OdpowiedzUsuń
  23. piękny nagłówek :) kto Ci robił? :) cudo :)
    Twoje outfity też są bardzo przyjemne dla oka :D
    pozdrawiam i zapraszam częściej, a jeśli chcesz możemy się obserwować, będzie mi bardzo miło!

    OdpowiedzUsuń
  24. śliczne zdjęcie:)pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  25. You look beautiful!!!
    Hope u find a way of fixing the shirt :)
    xoxo

    novelstyle.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  26. Buu, nie lubie takich sytuacji. ja kiedyś przypaliłam sobie moją ulubioną bluzkę i to na samiuśkim środku. Co więcej - biegałam po całym mieście i szukałam mojego rozmiaru, dbałam o nią jak niewiem co i najgorsze, ze czułam się w tej bluzce świetnie. I gdy żelazko było włączone na maksa przyłożyłam tylko na ułamek sekundy je i... już nie miałam poco prasować bluzki :P Cóż to był za żal do samej siebie. Niby to tylko ubranie, ale jednak przywiązujemy się do rzeczy, szczególnei jeśli czujemy się w nich wygodnie i pięknie.
    Rozumiem Ciebie.
    Ale moze znajdziesz podobną lub innąktóra stanie się Twoim nowym nr 1 :)

    Bardzo tu u Cibei przytulnie, obserwuje i pozostanę na dłużej :)

    Zapraszam Ciebie do mojej Pracowni Porannych Przyjemności. Już niedługo będę organizowała duże rozdanie. Jako redaktor naczelna portalu o urodzie otrzymuje sporą ilość kosmetyków, a sama nie jestem ich w stanie zużyć, dlatego oddam je w "dobre ręce" w rozdaniu :) Będzie mi miło, jeśli do mnie zawitasz i się zadomowisz :)
    Pozdrawiam ciepło,
    E.

    OdpowiedzUsuń
  27. you really have an awesome blog...i have joined...hope you can check out mine and support..thanks for your time...keep up the great style my love.

    OdpowiedzUsuń
  28. Nice photo.
    I don't want any of my clothes destroyed,
    no matter how old they are.

    OdpowiedzUsuń
  29. I am so glad to came across your blog. nice post and excellent blog you have. if like to follow each other then you can visit my blog too....
    Logo Design

    OdpowiedzUsuń
  30. śliczne zdjęcie, wyglądasz uroczo :)

    OdpowiedzUsuń
  31. piękne zdjęcie,
    pozdrawiam i zapraszam!

    OdpowiedzUsuń
  32. to teraz trzeba pomyśleć o jakiejś fajnej przeróbce :)

    OdpowiedzUsuń
  33. Pięknie wyszłaś;) więcej takich zdjęć;)

    OdpowiedzUsuń
  34. love it! you're so pretty :D

    visit my blog? http://raellarina.blogspot.com/
    and if you like it, feel free to click that follow button pretty! :3

    OdpowiedzUsuń
  35. śliczne zdjecie, szkoda bluzki ;<
    a poza tym świetny blog ;)

    OdpowiedzUsuń
  36. Uśmiechnij się ! Pomyśl, że teraz możesz zakupić sobie nową, ładniejszą :) To tylko rzecz materialna dająca chwilowe szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  37. Zdjęcie jest fantastyczne ♥ a bluzkę kupisz sobie nową, ładniejszą! ;)

    OdpowiedzUsuń

Thanks for your comments. See you ;) !